STRAŻAK

Mamo? poradź mi coś -chciałbym zostać strażakiem!

Tylko...czy potrafię?

- Hmm...

Dam ci więc, synku, radę małą,

byś ludziom rósł na pożytek

i Bogu na chwałę!

Zmieszaj odwagę z uznaniem,

ofiarność i trud połóż na nie.

Dodaj charakteru siłę

i nieziemski wręcz wysiłek,

refleks i odpowiedzialność,

dobroć, sprawność oraz karność.

Dosyp szczyptę otwartości

i sto procent stanowczości.

Dopraw wszystko fachowością,

zimnej krwi sporą ilością.

Dodaj też jaszczurki zwinność,

byś mógł czynić swą powinność.

Zaufania jeszcze więcej

i gotowość do poświęceń.

Oto już recepta cała,

bym strażaka w domu miała!

 

O byciu strażakiem marzy wielu małych chłopców, ale droga do wykonywania tego zawodu wcale nie jest łatwa. Często zadajemy sobie pytanie, jaki powinien być ten strażak? Bez wątpienia dzielny, odważny, służący pomocą i niosący ratunek innym. Ochotnicza Straż Pożarna to nie tylko budynek, wóz strażacki i sprzęt, to także grupa ochotników, mężczyzn i kobiet, która coraz częściej swym poziomem wyszkolenia, wiedzy i umiejętności ratowniczych dorównuje kolegom z Państwowych Straży Pożarnych. Strażak ochotnik pracuje 24 godziny na dobę, w każdej chwili gotowy jest stawić się na alarm i wyjechać na akcję. Jedni nazwą to pracą, a inni służbą, bo służyć w szeregach OSP oznacza służyć ludziom oraz działać w myśl strażackiej maksymy; ,,Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Przecież na mundur trzeba sobie zasłużyć, a noszenie munduru zobowiązuje.

15 lutego 2020 roku miałam przyjemność uczestniczyć w uroczystym zebraniu podsumowującym działalność Ochotniczej Straży Pożarnej w Lecce za rok 2019. Zebranie otworzył prezes zarządu Stanisław Cag witając wszystkich przybyłych gości, między innymi:

burmistrza Błażowej Jerzego Kocoja, przewodniczącego Rady Miejskiej Sławomira Kowala, Stanisława Najdę i Jurka Farasia,  radnych Rady  Powiatu Rzeszowskiego, proboszcza parafii Lecka ks. Stanisława Kowala, członka Zarządu Miejsko-Gminnego OSP Piotra Jurka, fotografa Janusza Tłuczka, przedstawicieli Państwowej Straży Pożarnej w Dynowie, Stanisława Batora, lokalnego przedsiębiorcę oraz wszystkie druhny i druhów przybyłych na spotkanie.

Po przedstawieniu porządku obrad nastąpił wybór przewodniczącego zebrania, którym został Andrzej Bieszczad, a protokolantką Wioletta Rzeźnik. Do komisji uchwał i wniosków oraz komisji skrutacyjnej wybrano: Mateusza Woźniaka, Sebastiana Rzeźnika, Jacka Batora oraz Michała Batora, Michała Grubę i Jarosława Ślęczkę.

Sprawozdanie gospodarcze i z działalności OSP w Lecce za 2019 rok przedstawił dh Stanisław Cag.

Obecny stan jednostki to 32 druhów i 7 druhen, łącznie 39 członków czynnych. W minionym roku z grona ,,rycerzy Floriana” odszedł śp. Jan Przybyło i jeden druh z powodu zmiany miejsca zamieszkania.

W sprawozdaniu wymienił sprzęt, jaki jest w posiadaniu jednostki, niestety, dużo sprzętu jest już przestarzałego, zużytego, nienadającego się do użytku, dlatego potrzebne jest przeprowadzenie inwentaryzacji. Wymienił również prace, które zostały wykonane na rzecz jednostki, m.in. ułożono placyk z kostki koło grzybka wraz z chodnikiem do placu zabaw, wyrównano wokół ziemię i zasiano trawę .Obok budynku postawiono słup z wyciągarką przydatny do suszenia węży. Zakupiono i przygotowano materiał na wykonanie zadaszenia nad ułożoną kostką, przy wejściu na salę taneczną (blacha, rynny, haki, śruby i farbę). Podłączono i uruchomiono zdalne powiadamianie, zamontowano nowe lampy w garażu i piwnicy, zasilikonowano kominy na dachu w związku z przeciekami, naprawiono instalację elektryczną w samochodzie, zrobiono przeglądy i wymieniono olej przy samochodzie, agregacie, kosiarkach i pompie. Ponadto ścięto lipę koło przystanku, przepchano przepust obok cmentarza, kupiono i zamontowano karnisze na sali, zebrano koło drogi 24 worki śmieci oprócz tego wykonano mycie okien, parkingów, placu i kostki koło remizy.

W czynie społecznym nasi druhowie i druhny przepracowali 950 godzin na sumę ok. 10 000 zł, a byli to:

Roman Reźnik - 136 godzin, Aleksander Ustrzycki - 90, Wiesław Ślęczka - 82, Andrzej Bartoń - 81, Sebastian Rzeźnik - , Stanisław - Cag 59, Wioletta Rzeźnik - 54, Alicja Ustrzycka - 35, Krzysztof Wójcik - 30, Danuta Woźniak - 28, Mariola Wójcik -  26, Roman Bieszczad - 21, Jacek Bator - , Tadeusz Wolański - , Dawid Ustrzycki - 17, Maria Bieszczad - 16, Rafał Jakubczyk - 15, Kazimierz Bieszczad - 13,Andrzej Bieszczad - 12, Tadeusz Hałoń - 11, Michał Gruba -  Jarosław Ślęczka -10, Mateusz Woźniak - 10, Tadeusz Bieszczad - 9, Michał Bator -7, Marcin Bator - 6, Marcin Czarnik -5.

W pracach społecznych brali udział również osoby nienależące do jednostki, które należy również wymienić: Dominik Lorek - 17, Marcin Bieszczad - 5, Jadwiga Bieszczad - 4, Grzegorz Czopik -3, Krzysztof Jamróz - 2, Stanisław Bator - 2, Karolina Feret - 2, Jakub Bator - 2, Tomasz Wrona - 2, Magdalena Mazur - 2.

Zarząd OSP w Lecce serdecznie dziękuje wszystkim druhom i druhnom za zaangażowanie i prace społeczne na rzecz jednostki, a zarazem i mieszkańców naszej miejscowości – powiedział dh S. Cag. Nie zabrakło również sponsorów:

Gmina Błażowa na czele z burmistrzem i przewodniczącym Rady Miejskiej (kostka i materiały potrzebne do ułożenia, wąż strażacki, system alarmowania GSM).

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji (12 mundurów, 12 koszulek, 5 węży W52.,

 Krzysztof Bator - słup betonowy na wyciąg do suszenia węży),

Stanisław Bator, Jacek Bator i Michał Bator - przywiezienie, osadzenie słupa),

Stanisław Bator – udostępnienie stadionu na zawody gminne i ćwiczenia przed nimi,

Aleksander Ustrzycki- spawanie konstrukcji na wyciąg,

Wiesław Ślęczka i Krzysztof Świst prywatnym sprzętem dbają o estetykę miejsc wokół remizy,

Alicja Ustrzycka – przygotowanie z własnych produktów śniadania Wielkanocnego. Wioletta Rzeźnik, Maria Bieszczad, Mariola Wójcik, Alicja Ustrzycka, Danuta Wożniak, Jolanta Cag – pieczenia ciast i chleba na imprezy.

Prezes Stanisław Cag podziękował w imieniu całego Zarządu wszystkim druhom i druhnom, burmistrzowi, przewodniczącemu Rady, wszystkim sponsorom, a także tym, którzy nie zostali wymienieni, a pracowali na rzecz jednostki.

Kolejnym punktem było przedstawienie spraw prewencyjnych i bojowych, które przedstawił Aleksander Ustrzycki. W roku 2019 do zdarzeń ratowniczych wyjeżdżano 7 razy, poza tym jednostka brała udział w kilku wydarzeniach gospodarczych, w takich jak sprzątanie i mycie parkingów i kostki przy kościele, wiosenne sprzątanie przydrożnych rowów. Były również wyjazdy ze sztandarem. W ostatnią drogę odprowadzono Edwarda Wielgosa z OSP Futoma i Jana Przybyło z OSP Lecka.Strażacy uczestniczyli również w uroczystościach i imprezach okolicznościowych takich jak: droga krzyżowa Lecka – Wenecja, warta przy Grobie Pańskim, procesja rezurekcyjna, procesja Bożego Ciała, Odpust Parafialny, Podkarpacki Wyścig Rowerowy, Rajd Rowerowy, zawody sportowo- pożarnicze w Lecce.

Odczytane zostało również sprawozdanie finansowe za rok 2019 i plan działalności na 2020 rok.

Zaplanowano malowanie dachu na remizie strażackiej, zakup pompy do tankowania wody do samochodu, karcher do mycia kostki i parkingów, potrzebne są nowe drzwi garażowe, klimatyzacja w kuchni, nowe naczynia,   wykonanie zadaszenie przy grzybku, położenie nawierzchni asfaltowej na parkingu przy remizie, zorganizowanie zabaw, wypożyczenie sali na dwa wesela i inne imprezy okolicznościowe, rozprowadzenie kalendarzy na terenie wsi, zorganizowanie wycieczki dla druhów, do której przymierzają się już od kilku lat, ale zawsze coś ważniejszego staje na przeszkodzie, aby zrealizować ten cel. Po przegłosowaniu plan został przyjęty.

Po części oficjalnej głos zabrał burmistrz Jerzy Kocój, który stwierdził, że już po raz czternasty uczestniczy w zebraniu, oczywiście nie szczędził słów uznania dla strażaków, podziękował za te siedem wyjazdów, za udział w uroczystościach za to, że w każdej imprezie małej czy większej można na nich liczyć, za porządek wokół budynku i nie tylko. Co do roku 2020 wspomniał o spotkaniu młodzieży, gdzie pomoc strażaków będzie  niezastąpiona. A co do spraw finansowych typu malowanie dachu, to są to sprawy oczywiste i w miarę możliwości wesprze jednostkę. Życzył również wszystkiego dobrego na ścieżce zawodowej i osobistej. Przekazał na ręce prezesa kronikę jednostek OSP.

Podziękowania padły z ust przewodniczącego Rady Miejskiej Sławomira Kowala, który podziękował za przepracowane godziny na rzecz jednostki, dziękował szczególnie druhnom za dbałość o kuchnię, o estetykę. Życzył, aby wszystkie plany się ziściły, a św. Florian sprawował opiekę. Radny Rady Powiatu Jurek Faraś dziękował za zaproszenie, a przede wszystkim za pracę, którą wykonują dla środowiska, co owocuje tym, że tych wyjazdów jest do pożarów coraz mniej, częściej do powalonych drzew, czy podtopień. Stwierdził, że nie było miesiąca, w którym jednostka nie brałaby udziału w jakimś zdarzeniu. Pan Stanisław Najda życzył dużo zdrowia, pieniędzy, gratulował efektów ciężkiej pracy, jaką jest niesienie pomocy innym. Proboszcz wsi podziękował strażakom oraz mieszkańcomza udział w uroczystościach kościelnych. Zaprosił do uczestnictwa w spotkaniu młodych. A w imieniu Zarządu Miejsko- Gminnego Związku OSP RP dh. Piotr Jurek dziękował za współpracę i za zajęcie czwartego miejsca w zawodach sportowo pożarniczych. W imieniu komendanta PSP w Dynowie został odczytany list gratulacyjny, w którym życzył tyle powrotów, ile wyjazdów. Na koniec prezes Stanisław Cag przekazał pozdrowienia od członka Zarządu Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie Stanisława Kruczka, starosty Józefa Jodłowskiego i sołtysa Antoniego Mazura, którzy, niestety, nie mogli uczestniczyć w spotkaniu.Po życzeniach gratulacjach i słowach uznania druhny podały pyszny poczęstunek, oczywiście nie zabrakło wspaniałego wiejskiego chleba, pieczonego przez żonę pana prezesa. Strażacy nie zapomnieli o urodzinach naszego burmistrza, które przypadają na 14 lutego, więc nie obyło się bez kwiatów i tradycyjnego Sto lat. Pan Stanisław Cag nie zapomniał o płci pięknej - każda z pań otrzymała czekoladę i całusa z okazji walentynek. To moja druga wizyta w OSP Lecka. Panuje tam miła i ciepła atmosfera. Dziękuję za zaproszenie, bo miło mi było gościć w Waszych progach, tym bardziej że mała cząstka łączy mnie z mieszkańcami Lecki - mój dziadek urodził się na Wenecjii, chociaż nigdy go nie poznałam, bo miałam miesiąc gdy zmarł.  Dowiedziałam się, że był bardzo dobrym człowiekiem.Odniosę się jeszcze do wiersza, który rozpoczyna artykuł. Zapewne każda mama, żona, dzieci chcą mieć w domu bohatera, ale zdaję sobie sprawę, że każdy wyjazd to lęk i obawa przed złem, jakie czyha na każdego strażaka, bo jest to ciężka praca fizyczna, wykonywana w trudnych warunkach atmosferycznych i czasem w trudno dostępnych miejscach. Wielki szacunek dla nich i dla ich najbliższych, którzy truchleją na dźwięk syreny strażackiej. Szanujemy waszą pracę.

„Prawdziwy strażak ochotnik[…]jest bardzo bogaty wewnętrznie. Posiada bowiem własną niepowtarzalną misję i motywację do społecznej ochotniczej pracy ratowniczej. Służy społeczeństwu, działa w zespole, jest członkiem organizacji. Nie jest sam!’’

(Lechosław Berliński)

Anna Heller